Antybiotyk na anginę

Antybiotyk na anginę
4.6 (91.11%) 27 votes

Ludzie ciężko pracujący z reguły nie myślą nawet o „delikatnych” objawach różnych chorób, jakich doświadczają. Często niegroźne – mogłoby się zdawać – trudności przy przełykaniu śliny, czy piciu jakichkolwiek napojów stanowią pierwszy sygnał świadczący o zapaleniu gardła, które potocznie nazywa się anginą. Czym jest ta choroba?

Angina rozpoznawana jest najczęściej jako ostre zapalenie migdałków podniebiennych oraz błony śluzowej gardła. Jej główną przyczyną są bakterie paciorkowce β-hemolizujące z grupy A. Jest to dość groźna choroba, ponieważ należy do grupy chorób zakaźnych, przez co można się nią zarazić nawet rozmawiając z osobą chorą.


Objawy anginy

Angina jest chorobą, w której występuje w organizmie ogólne zatrucie krwi, spowodowane różnymi toksynami, przez co objawami są nie tylko zmiany na migdałkach – dzięki temu można odróżnić ją od zwykłego, niegroźnego zapalenia gardła.

Objawy anginy są podobne do pospolitej grypy: występuje wysoka gorączka, przy czym również dreszcze. Osoba zarażona może odczuwać bóle kostno-stawowe, utrudniające prawidłowe funkcjonowanie oraz poczucie „rozbicia”, które dodatkowo negatywnie wpływa na samopoczucie. W początkowej fazie choroby występuje ból, który bywa bardzo silny i potrafi utrudnić połykanie, a nawet (w skrajnych przypadkach) mowę. Jeżeli w ciągu 48 godzin od momentu wystąpienia bólu pojawiają się masywne, śluzowo-ropne naloty, należy niezwłocznie udać się do lekarza.

Antybiotyki na anginę

Jak przy każdej chorobie wirusowej i zakaźnej, najważniejszą sprawą jest stosowanie odpowiedniej metody leczenia. Istnieje z pewnością wiele specyfików i sposobów na zażegnanie tej dolegliwości, lecz największą uwagę należy zwrócić na leczenie anginy antybiotykiem. Jest to metoda stosowana przez wielu lekarzy (również najskuteczniejsza). Jednak czy zawsze należy stosować antybiotyk na anginę?

Jeżeli zaczerwienienie gardła nie ustaje i zaczynają się pojawiać jasne przebarwienia, niezwłocznie należy zastosować ten specyfik. Jednak nie zawsze jest to niezbędne, aby zwalczyć tę chorobę. Antybiotyku nie powinno się używać w momencie delikatnego bólu, bo może on oznaczać jedynie niegroźne zapalenie gardła. Również w celach zapobiegawczych stosowanie go jest niewskazane, gdyż może wyrządzić więcej krzywdy, niż korzyści zdrowemu organizmowi.

5 replies on “Antybiotyk na anginę”

  1. Krzywa Wieża napisał(a):

    Wbrew temu co sądzi wielu lekarzy anginę leczących antybiotykiem, wcale nie jest on konieczny. Antybiotyk na anginę jest dobry jak się nie ma czasu, ale nawet u dziecka warto spróbować wyleczyć anginę bez antybiotyków. Oczywiście pod ścisłą kontrolą lekarza, więc trzeba się ostro namęczyć i uważać przede wszystkim na temperaturę, ale wtedy odporność znacząco rośnie.

  2. Ula napisał(a):

    U nas każdy lekarz zapisuje antybiotyki na anginę i nawet nie ma żadnej rozmowy. Dla mnie to co piszesz to trochę szok, bo niby w jaki sposób wyleczyć anginę bez antybiotyku? Co można podawać w zamian? Przecież sama witamina C i ziółka nie wystarczą, angina to wbrew pozorom poważna choroba.

    • Aleks napisał(a):

      Obawiam się, że Krzywa Wieża forsuje jakieś altmedowe idiotyzmy opierając się na tym, że nawet nieleczona angina w końcu mija. Pomija zaś kwestie najistotniejsze- czyli powikłania po nieleczonej anginie, które objawić się mogą po czasie.

    • Edzia napisał(a):

      Witam,a jaki antybiotyk dla dorosłych ?

  3. Izabela ze Szczecina napisał(a):

    Ja jako dziecko często chorowałam na anginę. Lekarze przepisywali Detreopal jako „cudowny ” lek na tą chorobę. A moja mama podawała mi go zawsze tak nie do końca tzn. jak się trochę poprawiło odstawiała resztę. W końcu doszło do ogólnego zakażenia organizmu i z powodu niedoleczonej anginy trafiłam do szpitala w wieku 10 lat na wykończeniu. Miałam obustronne zapalenie płuc ,zapalenie wszystkich zatok w tym szczękowo-czołowych, reumatoidalne zapalenie stawów, i zapalenie kłębuszków nerkowych. Wszystko razem! Lekarz powiedział mojej mamie że to „chyba „sepsa i nie mają lekarstw żeby mnie z tego stanu wyleczyc. To był rok 1980 i lekarstw w szpitalach nie było. Przez kościół ewangelicki z Niemiec jakoś moja babcia sprowadziła zalecone lekarstwa. No i mnie wyciągnęli z grobu prawie że. Nikt mi nie powie że anginy nie leczy się antybiotykami. A Detreopal to osobna sprawa…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *